środa, 21 sierpnia 2013

Czas do domu


Moja Przygoda z Islandia pomału dobiega końca.
Czy to byl był dla mnie dobry czas?
Generalnie tak, choć z małymi wyjątkami.

Jednak trzeba pamiętać tylko dobre rzeczy i dlatego ten czas na Islandii bedzie kojarzył mi sie przede wszystkim z niezwykła natura, zwolniem tempa i zobaczeniem ze do życia tak niewiele trzeba. No i z cała pewnością z ....  audiobookami Harrego Pottera. Słuchanie ich umilało mi czas podczas samotnych spacerów i pracowitych przedpołudni. ;)

Duzo sie śmiałam, Duzo zobaczyłam. Zwiedzilam niezwykła wyspę na końcu Europy  i mam nadzieje kiedys tu wrócić ;)
Duzo Sié nauczyłam. Przede wszystkim o sobie. Jak to bywa w każdej dobrej podróży.
Podsumowania?

Trzy miesięczny urlop od swojego życia to wystarczająco długo by zastanowić sie nad sobą. Dobrze jest wyjechać na jakiś czas by zweryfikować czy to co nam sie wydaje ważne na prawdę takie jest. Problemy widziane z perspektywy Tej małej wyspy wyglądają inaczej. Człowiek docenia to co ma i wartościuje swoje zycie na nowo. Podobnie z ludźmi.

  Utwierdziłam sie w przekonaniu, ze mimo tego co mi sie wydaje, mój dom jest tylko w Polsce. Nie umialabym żyć gdzieś indziej. A może bym umiała, ale przyszłoby mi to z wielkim trudem.

Reszta podsumowań poxniej ;) może przez tych kilka ostatnich dni wydarzy sie cos niezwykłego ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz