piątek, 9 sierpnia 2013

Jesień na Islandii

Tak. Dobrze zrozumieliscie tytuł. Na Islandii pomału zaczyna sie jesień. Przynajmniej pogoda stwarza takie wrażenie. Od trzech dni pada, wieje i jest zimno. 8 stopni, poziomy deszcz i wiatr o prędkości 150 km na godzinę to nic fajnego. Wierzcie ci mi na słowo. Cieżko nawet wyjechać z farmy, bo znosi samochody na drodze!

Od ostatniej notki wydarzyło sie kilka rzeczy.

Po pierwsze była rocznica Tomka śmierci, która przeszła bardzo łagodnie. Teraz juz wiem i jestem tego pewna. To należy do mojej przeszłości.

Po drugie w bliskiej okolicy był wypadek samochodowy co juz jest nielada wydarzeniem. Co gorsza zginęły w nim dwie dziewczyny z Polski, które przyjechały tu do rodziny na wakacje.... Wszyscy wciąż o tym mówią i każdy jest w wielkim szoku. Tutaj wypadków praktycznie nie ma. Drogi sa puste, każdy jeździ bardzo ostrożnie, a jak widzi sie nadjeżdżający samochód to zwalnia sie i mija sie w zwolnionym tempie.

Po trzecie byłam na kilku wycieczkach!
Islandia jest tak niezwykła i piękna, że nawet zdjęcia tego nie oddają!
Każdy kto był na moim fejsie, może zobaczyć kilka fotek, ale mówię wam, one tego nie oddają.

Po czwarte odliczam juz dni do wyjazdu. Jestem zmęczona i mam dosyć życia nie swoim życiem.

Za dwa i pól tygodnia ląduje na warszawskim Okęciu! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz