sobota, 13 lipca 2013

Dzien za dniem

Dawno mnie tu nie było choć obiecalam sobie, ze notki bedą na bieżąco.... Ale na tej Islandii cieżko napisać cos nowego. Wszystko to samo. Każdy dzien podoby do poprzedniego.

Rano praca w hostelu, po południu kilka chwil na necie, skype z domem, kolacja, wieczorem sprawdzenie czy wszystko jest okej i przygotowane na następny dzien.

Mam czasu dla siebie. Robię tłumaczenia dla fundacji, z która zależało mi na współpracy... A przy tym  Duzo spaceruje, duzo myśle... Łapie dystans i zastanawiam sie nad życiem i moja codziennością w Polsce....

Od tygodnia jest juz Marta wiec nie jestem skazana na rozmowy tylko w angielskim. 

Śmiejemy sie z głupot, rozmawiamy o pierdolach, i tak na prawdę to tak troche poznajemy sie na nowo. Nigdy nie mieszkaliśmy razem i nienprzebywalysmy ze sobą tak długo. 


Fajnie ze tu jest. Jutro pewnie pojedziemy na jakaś wycieczkę ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz